4 sierpnia 2011

Pasi mi to!

"No pewnie, że nie ma butów pasujących do wszystkiego", myślałam intensywnie, rozważając kolejny zakup. To był kontrargument do pierwszej myśli "O maj gad, będą pasowały do absolutnie wszystkiego!". O nie nie nie, nie ma tak łatwo. Adidaski są do dresów, szpileczki do sukieneczki, a niektóre buty są nawet do niczego. Ale kiedy tak patrzę na mój nowy łup, to myślę, że w jakiś dziwny sposób nadają się i do tańca (nie chciałabym zobaczyć, jak tańczę w szpilkach) i do różańca (mają giętką podeszwę - łatwo przyklęknąć). No popatrzcie tylko:


Zastosowanie butów

rys. 1
do chodzenia po łące

rys. 2
do wylegiwania się na ławce

rys. 3
do zwisania z murku


No i co, nie mówiłam? Wyglądają super w każdej sytuacji. To buty herosy, mimo że niepozorne, potrafią wykonać każde zadanie. To buty kameleony - potrafią dopasować się do każdego tła!

No, i to by było na tyle. Nieźle mi wychodzi gadanina o zwykłych sandałach, nie?


PS Zauważyliście, że mają frędzelki? Budzi się we mnie komboj.

4 komentarze:

  1. Kto by pomyślał, na pierwszy rzut oka - zwyklak, niepozorniak, można kupić ale w sumie niekoniecznie. A tu proszę, sandał w miejskiej dżungli służy.
    Aczkolwiek chętnie bym zobaczyła w innej wersji kolorystycznej, bardziej letniej:)

    Aleale

    OdpowiedzUsuń
  2. uuuuuuuuuhhhhhhhhha (okrzyk kombojski), buciki rewelacja. Gdzie i za ile?

    OdpowiedzUsuń
  3. :DDDDDDD kocham Cię, butomaniaczko :DDDDDDDD
    rzeczywiście, pasuję do wszystkiego :D

    klarek of kors

    OdpowiedzUsuń
  4. Aleale - też wolałabym nude, ale nie było:) A ja miała pilną potrzebę:)

    Anonimowy - uty kupiłam w siedleckim MILENIUM:)

    Klarek - dzięki:D

    OdpowiedzUsuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!