26 października 2011

Świ(ę)etny but!

Nie wiem kto zarządza losem butów, jak nazywa się butowy Najwyższy, do kogo wnosić prośby o właściwy rozmiar, albo o przecenę. Nie mam pojęcia jak mu (jakiemu mu, jestem pewna, że to ONA) na imię, ale wysłuchała mnie! Piękne kowbojki  , co do któych miałam obawy, że są za małe, okazały się po prostu i just perfect! Chodzę w nich tak często, że nie zwracam uwagi na nic innego, czy pasują do dżinsów (TAK!), czy nie gryzą się z rurkami (NIE!), czy są właściwe dla z deka panciowatej sukienki (oceńcie sami). Po prostu nic nie jest ważne, bo uwielbiam je nosić.



Może się wydawać, że są brudne. Jeśli już brud, to fabryczny, przytwierdzony na amenT.


Kałuża za mną - bez komentarza.


Wzbudzają sympatię!

Słowem moi drodzy, Główny Zarządca buciego losu istnieje. Proście, a będzie wam dane!

PS fanpejdżyk nieobutego wciąż szuka nowych wyznawców

2 komentarze:

  1. Kochany Nieobucie buciki jak najbardziej mój przyszły zakup to kowboje, a póki co wyciągam moje staruchy

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochany Anonimie, z całego serca polecam kowboje! Staruchy do kosza!

    OdpowiedzUsuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!