27 marca 2012

(Z)degustacja

"Cóż za kiepski humor od rana", powiedziała zdegustowana swoim nastrojem hrabina. Wstając z łóżka, potrąciła łokciem szklankę, w której moczyła się jej sztuczna szczęka. Przy śniadaniu i kawie zdała sobie sprawę, że sukienka, którą przygotowała jej wczoraj Marysia jest do dupy. "Chuj z koronkami", wrzasnęła i nożem do masła poszarpała kremową kreację utkaną z najlepszych jedwabi.

Najchętniej zostałaby cały dzień w łóżku. Patrzyła się w sufit i jadła solone chipsy. Może przyszłaby jej do głowy jakaś rozsądna myśl, może coś by wymyśliła między jedną paczką ziemniaczanych płatków. Niestety musiała wyjść z pieleszy. Zrzuciła koszulę. Z pogardą spojrzała na kostiumy, barwne spódnice, i obcisłe sukienki. Dzisiaj, z powodu swojej beznadziejności, chciała wyglądać beznadziejnie. A jak hrabina czegoś chce, to dostaje:


Na buty nie narzeka

3 komentarze:

  1. Ojjj, cóż za przygnębiający początek dnia :(( Droga hrabino - mamy wiosnę, życie jest piękne i niebawem dostaniemy piegów!!! :) (będziemy jeszcze bardziej sexi niż zazwyczaj, a że zazwyczaj jesteśmy mrrr... to dopiero nie jeden hrabia będzie miał chrapkę;)))
    Btw. masz zajebiste buty - a zatem wszystko inne przestaje mieć znaczenie!

    Ściskam wiosennie i tarmoszę za włosy :)

    Alealeee!

    OdpowiedzUsuń
  2. oj Ewuś, jak ja bym chciała wyglądać jak mam dobry humor tak jak Ty, gdy masz zły...

    Kl

    OdpowiedzUsuń
  3. Aleeeeeeeee:) Piegów potrzeba mi!


    Kl - nie wierzę:))))) Jak płaczę mam twarz podobną do psa z nadwagą:D A jeśli to Klara, to już naprawdę zostaje tylko porządne złajanie!

    OdpowiedzUsuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!