19 marca 2012

Hello Mr. Tramp!




Ostatnie dni zimy spędzam w trampkach. Stopy przywykłe do kozaków, cholewek i solidnej podeszwy, nie nadąrzają za gumowo-płócienną otuliną (osz, użyłam tego słowa, fuj) Conversów. Nie wiem czy to jedyny powód, czy może jeszcze zimowe niedospanie, sprawiło, że dzisiaj na chodniku zachowywałam się jak Tramp z filmów Charliego Chaplina.


Płaszcz jest z lumpeksu, jak wszystkie moje kurtki i okrycia wierzchnie (chyba mam dzień używania dziwnych słów) :)


Trzymajcie kciuki, żebym nie skręciła sobie kostki! Na wiosnę się nie opłaca!

4 komentarze:

  1. ja też w trampach ! :D

    O.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna koszulka i płaszcz :* Hau hau
    Ch. Chaplin the best (-:

    OdpowiedzUsuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!