14 marca 2012

Kabel

Moje mieszkanie jest okablowane. Te pod stołem to pikuś, poczekajcie na foty przy kanapie. Chciałam z nich zrobić użytek i wymyślić jakąś fajną metaforę, że "życie jest jak kabel", albo "splątanego kabla siłą nie rozwiążesz", ale co ja się będę w Coelho bawić...

Tymczasem na nogach: Bruno Premi i "skórzane" szorty z Orsay'a. Zdjęcie robione przy śniadaniu, warto więc wspomnieć o statystach, którzy nie załapali się do zdjęcia (herbato z cytryną i owsianko z brzoskwiniami, pozdrawiam!)


Foty pstrykał zwleczony z łóżka Pysk.

7 komentarzy:

  1. E, tam Paulo :P
    Bruno Premi wiwat!

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. "But jest jak skórzane spodnie, nigdy nie wiesz kiedy się wytrze na tyłku"
      Bruno Premi

      Usuń
  3. Ej a może jakieś nowe buty pokażesz Nieobucie ;) M.K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na zmianę pogody i wyciągam zamszowe:)

      Usuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!