2 kwietnia 2012

Sprawa kur

Od zawsze miałam jakiś dziwny sentyment do ptactwa. Oczywiście nigdy żadnego nie miałam,w życiu z własnej woli nie dotknęłabym papugi, wróbla czy innego bociana. No ale jakaś dziwna nić łączyła mnie z tym rodzajem zwierzyny. Oprócz kilku wpadek z dzieciństwa (porażony prądem gołąb wylądował na mojej głowie... proszę opanować śmiech),  przez dwa lata w moim salonie wisiał obraz z kurami (a sam salon nazywany był pokojem kurzym), na jedną z pierwszych randek poszłam z Pyskiem na wystawę kur hodowlanych, a kiedy piszę ten tekst, w radiu (Program Pierwszy PR) czytają wiersz "Ptasie Radio". No HELOŁ!

A skoro o ptactwie gadanina, to polecam zerknąć:

 Jaskółczy żakiet z Kaphala. Niestety nie potrafię zrobić sobie zdjęcia tyłu. Można by wtedy dostrzec kluczowe elementy jakółczego okrycia. Ale nic straconego, jest tak cudownie zajebisty, że pewnie będę go nosiła co drugi dzień.


Ptasi naszyjnik kupiłam u Magdy Barcik (prawdopodobnie na tym jednym się nie skończy, właściwie nie skończyło, bo kupiłam jeszcze jeden - z rewolwerem :D).

No i buty. Nie mają nic wspólnego z ptakami, no i chyba dobrze, bo co ma je łączyć? Ptak jest do latania, a but do stania. Tym pięknym przysłowiem i zdjęciem śniadaniowym kończę:

5 komentarzy:

  1. Marynarka jest świetna, uwielbiam Twoje buty za kostkę. Wpadłam na pomysł, że przekształcę swoje kozaki -na za kostkę nie do kolan :)
    A z tym gołębiem to dobre :p nie tylko buty nas łączą ale i ptasi koszmarek dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak wyjdzie:)))))) Ptaki rulez:)

      Usuń
  2. świetny naszyjnik, a tak w ogóle to masz super długość włosów!!! :) zawsze chciałam taką mieć ale mi nie pasuje... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję:) Miałam na głowie już chyba wszytko, ale w tych czuję się najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dis is weri weri najssssss autfit! i długa noga też jest dobra! :)
    kroolerule

    OdpowiedzUsuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!