20 kwietnia 2012

Przesądzone

Mój problem z przesądami, wróżbami i innymi tego typu bzdurami jest taki, że w dobre wierzę, a złymi się przejmuję. Tak było od początku mojego życia, ale uświadomiłam sobie to całkiem niedawno. W jaki dziwny mózg wyposażyła mnie natura, że zlewam to, w co wierzę, a przez miesiąc jestem w stanie myśleć o tym co według mnie nie istnieje (A może jednak istnieje? Pytam się przed zaśnięciem :D).
Gorzej sprawa ma się z przewidywaniem przyszłości. Nie cierpię wręcz kiedy cyganka łapie mnie za dłoń, a koleżanka próbuje postawić pasjansa. Nie znoszę wróżek, jasnowidzów (Pysk jest fanem tego z Czuchowa), na widok tarota dostaję drgawek. Przyczyna jak zwykle leży gdzieś w dzieciństwie...

Jako mała dziewczynka bardzo lubiłam przesiadywać w sklepie mojej przyjaciółki. Ucinałam tam sobie pogawędki ze sprzedawczynią, panią Bożeną. Któregoś dnia przyszłam do sklepu w bluzce założonej na lewą stronę (no wiecie, widać było szwy). Pani Bożena spojrzała na mnie swoimi czarnymi oczami i zupełnie poważnie, bez cienia uśmiechu zawyrokowała: "Ludzie mówią, że jeśli włożysz bluzkę na lewą stronę, nic już nie będzie takie same". O rany! Jakie to dla mnie było straszne. Płakałam, przeklinałam siebie, ze nie zwróciłam uwagi na tę cholerną bluzkę, modliłam się, żeby wszystko zostało po staremu. Biedne dziecko.

Dzisiaj jako 28-letnia kobieta mogę powiedzieć: "Otrząsnęłam się z traumy! W też możecie. Wkładajcie bluzki na lewą stronę, tyłem na przód, a z koszuli róbcie spódnice! Nie dajmy się przesądom!"

Oto jak sobie z tym radzę (podobno czerwony kolor zapobiega rzucaniu uroków):

Zakładam sobie czerwony sweter, który na pierwszy rzut oka wygląda całkiem normalnie.


Ale kiedy się odwrócę....


Lewo na prawo, tył na przód, brakuje tu jeszcze czarnego kota, ale może czarne buty wystarczą:



No i jeszcze gratis, ale nie umiem obrócić filmu :D

1 komentarz:

  1. Rzec mogę - sweter cicha woda. Jest świetny. :*

    OdpowiedzUsuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!