12 kwietnia 2012

Trzymam sztamę z gadami

"Dzień dobry! W ten piękny poranek wita was nieobuty!" - chciało by się zakrzyknąć i puścić jakąś Lambadę dla rozruszania giętkich ciał. Tymczasem człowiek ledwo rękę do góry podniesie, a już w nodze łupie. Ten rozliczający się z nieuzasadninym optymizmem wstęp nie jest taki znowu bez sensu! Wszystko po to by z całą stanowczością stwierdzić, podkreślić i zakreślić: to, że włożyłam różowe wdzianko (śmieszne słowo) nie znaczy, że moja dusza się wyprała! O nie! Wewnatrz nieobutego dalej same pioruny, nietoperze, króliki z wydłubanymi oczami, muszki bez skrzydełek i kanapki ze smalcem.


Niech nikogo nie zwiedzie uśmieszek na pyszczku. Wąż i walnięty kot czuwają i trzymają rękę na pulsie.

No a teraz bez twarzy (taki pomysł podsunął wąż, a wiadomo, że Ewa trzyma sztamę z gadami)


Na tej fotografii widać natomiast, że idę z duchem czasu i zrobiłam sobie tatuaż - gołą babę (chłopaki z okrętu się ucieszą).

Buty to te Vagabondy z poprzedniego posta, czyli z wczoraj:)

8 komentarzy:

  1. lajk za twarz!

    królik z wydłubanymi oczami :D
    czyli klara

    OdpowiedzUsuń
  2. Twarz :D

    świetna marynarka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Baba z cycami i wąż wymiatają! :DDD

    And you look gorgeous!!!!!


    ALeALe

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem rozczarowany. Blog sie nazywa nieobuty a tu ani jednego zdjecia na bosaka! bleeeee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za malkontent! - nie widzisz, że ona się z nami droczy? Nie tak prędko fetyszyści ujrzą nagą stopkę, niech napięcie narasta, niech niepewność się piętrzy, niech pozostanie to niedomówienie, kiedy, jeśli w ogóle, ujrzymy stopę au naturel :)

      Aleale

      Usuń
  5. boska marynarka, skad?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marynarkę kupiłam na resztkach wyprzedaży w Kaphalu:) Kosztowała 80 złotych, ale podobno teraz można ją dorwać za 50:)

      Usuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!