28 maja 2012

Dzień dobry!

Recepta na dzień dobry jest zajebiście trudna. Bo nie oszukujmy się, porady psychologów w stylu "każdego poranka uśmiechnij się do siebie w lustrze" są gówno warte. Do głowy nie przyszłoby mi bowiem, aby uśmiechać się do swojego odbicia, kiedy myję zęby, a potem, to już skupiam się za bardzo na ukryciu worków pod oczami, i zapominam o tej "magicznej" radzie. Czasami, kiedy wieczorem patrzę w ciemne okno i widzę w nim swoje odbicie, usta mogą mi się trochę wykrzywić, co sugerowałoby uśmiech, ale zdarza się, że właśnie wtedy na zewnętrzny parapet wskakuje kot z martwą myszą w zębach. Ubaw po pachy. 







Rano będzie dzień dobry jeśli: a. mam kawę i mleko do niej; b. w radiu lecą rozmowy z politykami (najlepiej jak się kłócą); c. mam kanapkę z masłem i pomidorem; d. Pysk nadaje na tych samych falach co i ja.  Wtedy ryjek sam sie cieszy - co widać na załączonyc obrazkach:)

buty: Vagabond
żakiet: kaphal
top: sh
spodnie: Zara

Bonus
Do zajebistych dzień dobrów zaliczam też pozowanie "na Anję Rubik". Trzeba mieć naprawdę giętkie kości w tym zawodzie:)



8 komentarzy:

  1. Dziękuję AA:) Też mi poprawiasz nastrój :))

    OdpowiedzUsuń
  2. J'aime beaucoup les chaussures!!!!Superr!

    Angela Donava
    http://www.lookbooks.fr

    OdpowiedzUsuń
  3. W pierwszej chwili myślałam, że to to Anja ale cóż tu po niej, skoro jest Nieobuty obuty w wyjątkowo piękne buty:D
    Zazdroszczę pozytywnego nastroju porannego, ja dziś z rana zdobyłam się jedynie na ziewnięcie. Aczkolwiek może kot wskakujący (z czymkolwiek) na moje okno zewnętrzne na pierwszym piętrze byłby w stanie wydobyć uśmieszek (taki spod wąsa;)))

    Allllleale

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś niezwykła :)Czy ktoś Ci mówił, że masz wyjątkowe rysy twarzy? W tym ubraniu, w tych butach w tych pozach. Gdzie można Cię spotkać? Może bywasz w Poznaniu?
    Przepraszam za takiego bezpośredniego posta, wydaje mi się, że znam Cię od dawna mimo, że widzę Cie po raz pierwszy.

    PS czy ten "pysk" to ktoś ważny dla Ciebie? Czy to KTOŚ? On, Ona? Chętnie bym Cię poznała.

    OdpowiedzUsuń
  5. :D Pysk najważniejszy, w Poznaniu nie bywam:) Dzięki!:)

    OdpowiedzUsuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!