12 czerwca 2012

Dziewczyna z pistoletem

Czy mogłabym sobie życzyć lepszego prezentu na urodziny? Chyba nie, bo nawet kiedy wspominam wymarzone blahniki, uśmiech jest dużo mniejszy niż na myśl o tych cudach:


Pięknego colta na obcasie wysmarowała mi Olga i co tu dużo mówić, zdobyła tytuł Obdarowywacza 28 Urodzin :)) Zachwycam się nimi od kilku dni i praktycznie nie zdejmuje z nóg. Już wiem, że mają magiczną moc. Na przykład zatrzymują szyderczy śmiech :) Wystarczy tupnąć. Tak, te buty wzmacniają moc tupnięcia miliard razy.

A tutaj łamię moją zasadę i (prawie) prowadzę w butach na obcasie :) Nie mogłam się oprzeć :D

Tak, wiem Anonimie, powinnam umyć samochód. Obiecuję, że to zrobię:)))

4 komentarze:

  1. Wielki ukłon dla Olgi- colt jest mega zajeb***y!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki ;)
    A ja mam pytanie jak się chodzi w tych butach? jak noga po całym dniu?

    O.

    OdpowiedzUsuń
  3. Są bradzo wygodne i stabilne, noga wporzo, śmigaj śmiało:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż tam ostrogi, kiedy można mieć pistolety! Ha! Tego jeszcze na Dzikim Zachodzie nie widziano :)
    Niech wszystkie oprychy mają się na baczności! Drogi Nieobuty mam coś dla Ciebie:
    http://www.youtube.com/watch?v=E0-DlkLfEiM

    :*

    Aleee

    OdpowiedzUsuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!