12 października 2013

Z drugięj ręki i z ręki do ręki

Torebki nigdy nie miały dla mnie większego znaczenia. Kupowałam jedną na rok i chodziłam z nią na ramieniu, aż się nie rozwaliła. Dziwnym trafem, god knows why, w mojej garderobie znalazły się aż 4 torby. Jaja. Na co by tu się zdecydować? Co wybrać? Której powierzyć papierosy, telefon, portfel, papierki po cukierkach, paragony i inne śmieci? A propos, kto chce post "co jest w mojej torebce? To będzie jak wycieczka na wysypisko śmieci.

No dobra, nie było przypadku ani farta typu: torebki wleciały mi do garderoby. Wszystkie torby kupiła mi moja Mama w lumpeksach. Każda kosztowała 6 złotych. He he he. Lumpeksy są takie przyjemne! Z ręki do ręki! Z kawałkiem duszy. Z małą bransoletką. Albo z nic niewartą monetą :).


Number one
Pomarańczowy "kuferek" H&M. Z bardzo miękkiej ekologicznej (he he he) skóry (he he he). Moja ulubiona torebka tego lata! Obecnie trochę zapomniana. Razem z nią zapomniane zostały: 4 pomadki, mentos oraz niedopita fanta. Cudem odnalezione dzięki blogaskowi.




Number dwa.


Torba firmy, której nie ma w googlach!!!! Pewnie nie istnieje. Pewnie to żart jakiegoś zajebistego projektanta, który nie chciał brać na siebie piętna piękna i wspaniałości tej torebki! Torpea Italy! Jesteś bella borsa! Jak mówi tłumacz google.



I to śmieszne cieniowanie:


Number three

Nie ma firmy. Może poprzedni właściciel tak się do niej przywiązał, że wyciął metkę.  Jak dla mnie ciut za mała, ale w momentach gdy straszę się garbem i skrzywionymi łopatkami - idealna, bo za dużo w nią nie wejdzie.



To coś obok to mój popis dekoratorski. Połączenie szlachetnej sztuki i deko z Ikei.

No i czwarta.

Naprawdę ostatnia, bo prawie w ogóle nie noszona. Chyba kolor mi nie pasuje, kształt w sumie też. Ale czasami zerknę na nią łaskawym okiem. Całe te ciepłe uczucia do torebek za 6 złotych  nie pozwala mi jej tu nie umieścić.


śmieszne ma oczy, no nie?:)

3 komentarze:

  1. Swoją drogą jeżeli chcesz się pozbyć nr 4 to Kozowo chętnie przygarnie, bardzo się jej podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Koz, musisz mnie upić. Wiesz, że wtedy oddaję.

    OdpowiedzUsuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!