6 lutego 2014

Filmowy styczeń

Po moim poście o filmach 2013 dostałam kilka fajnych odpowiedzi. Że ktoś sobie coś obejrzał i że mu się podobało...:)Może się Wam przyda filmowe podsumowanie miesiąca? W styczniu mam dwa hity i dwa kity.


hity:)

1. Wałęsa. Człowiek z nadziei

Zwlekałam z obejrzeniem tego filmu i zwlekałam, bo jakoś źle mi się od początku kojarzył. Zanim obejrzałam, już dołączyłam do grupy krytykujących krzykaczy. Nie lubię filmów Andrzeja Wajdy, no to dlaczego miałby mi się spodobać ten?  Pewnie dlatego, że ma super bohatera - Lecha Wałęsę oraz dlatego, że to przyjemność patrzeć na grę Roberta Więckiewicza.

Nie podobała mi się jedynie muzyka do filmu. Za bardzo pod młodą publiczkę.



2. Jackass. Bezwstydny dziadek

To może być horror dla osób wrażliwych. Sporo tu sprośnych żartów, kup, sikania itd. Mnie oczywiście bawi:).  Film opowiada o podróży dziadka i wnuczka przez USA. Ale ani dziadek ani wnuczek nie są jak z czytanki dla uczniów podstawówki:) Zerknijcie, jeśli nie przeszkadza Wam humor kupowo-sprośny :)




KITY

1. Sekretne życie Waltera Mitty

Bardzo słaby film z mnóstwem pozytywnych recenzji. Historia nie trzyma się kupy, wszystko jest tak oderwane od jakiejkolwiek rzeczywistości, że aż ciężko się to ogląda. Główny bohater jest cholernie wkurwiający (ciapa, która zmienia się w bohatera), a wszystkie zdarzenia, które dzieją się wokół są niczym nieuzasadnione. Nuda i wkurw:)



2. Last Vegas.

A mogło być tak pieknie. Morgan Freeman, Michael Douglas, Robert De Niro... Plejada znakomitych aktorów i...lipna naciągana historia bez pomysłu. 4 panów w podeszłym wieku wyjeżdżają wspólnie do Vegas, żeby uczcić wieczór kawalerski jednego z ich.  I mają być z tego takie jaja jak z pijackiej włóczęgi chłopaków z Kac Vegas. Niestety się nie udało. Przytoczę jedną scenę, która właściwie opowie cały film. Otóż jednemu ze starszych panów trafia się seks z piękną młodą laską. Już wszyscy są rozebrani, już plemniki szykują się do ataku, aż tu nagle... Facet mówi: "sory maleńka, mam żonę, którą kocham". A ta młoda nagrzana laska na to: "Ok, w porządku. W przyszłości chciałabym mieć takiego męża jak ty".  Ktoś jest zainteresowany?





Uff. Na styczeń wystarczy!:) Czekam na Wasze hity w komentarzach:) I kity też:)

2 komentarze:

  1. Ja ostatnio obejrzałam ,,Wilk z Wall Street" przez pierwszą połowę filmu strasznie się wynudziłam- do tego stopnia że po 1,5 h oglądania wyłączyłam film i poszłam spać. Do drugiej części wróciłam 2 dni później i powiem szczerze że bardzo mi się podobała :) ( szczególnie moment gdy czołgał się do samochodu- moja ulubiona scena)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście taki sobie film:) Mi się podobał Leo:) Dobry z niego aktor:)

    OdpowiedzUsuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!