18 marca 2014

MAC Studio Fix powder


Jest środek marca 2014. Czas na ulubieńca tysiąclecia. Tak postanowiłam i proszę, nie próbujcie mnie od tego odwieść.



Jeśli nie chcecie poznać historii pod tytułem: jak ten kosmetyk znalazł się u mnie, omińcie ten akapit. Aczkolwiek zachęcam do pozostania, historia jest ckliwa, idealna na samotne wieczory.
Pamiętacie Honoratę, która podarowała mi pistacjowy krem perfumowany Laura Mercier (klik)? Tym razem też się popisała. Standardowo, gdy przylatuje do ojczyzny pyta mnie: "co ci przywieźć?". Wymyślam wtedy jak mogę, w końcu nie codziennie człowiek ma okazję wyciągnąć łapkę po kosmetyki z Wielkiej Brytanii a nawet z samego Londynu - stolicy jakby nie było. Więc przy którejś z okazji znowu mnie o to zapytała: "coś ci przywieźć?". Wyznałam jej swoje marzenie: "nabądź dla mnie na bezcłówce puder maca". Ona na to: "jesteś pewna? Straszne gówno, Niessia nie poleca". Tu nastąpiła chwila pauzy, musiałam przemyśleć wyrok bjuti guru. Ale że dusza Kozaka we mnie drzemie, odparłam przekornie: "kupuj! najwyżej w bublach miesiąca pokażę". Następnego dnia okazało się, że na moim koncie znajduje się dokładnie tyle, by kupić bułkę i zjeść ją dokładnie tak jak ją panbuk stworzył - zupełnie nagą. Nie był to najlepszy czas, by kupować kosmetyki MACA, nawet na bezcłówce. Piszę więc do Honoraty: "Nie kupuj stara, kasy nie mam". Ona na to: "Los sprzyja głupcom, najwyraźniej buk tak chciał i ogołocił ci konto, żebyś gówna nie kupowała".

<to jeszcze nie ten akapit z konkretami> Spokojna z powodu odwołania zakupu pudru spotkałam się z Honoratą, wypiłyśmy kawę, dała mi flaszkę soku malinowego w butelce po żubrówce, pogadałyśmy i się rozeszłyśmy. Ona do samolotu ja do samochodu (wszystko na s!!). Zaglądam w reklamówkę, w której Honorata umieściła sok, a tam... MAC KURWA FIX STUDIO MIX FIX MAC! Jak go panbuk stworzył. Prezent taki! Czy tej kobiety można nie kochać? Nie dość, że sok to jeszcze puder wymarzony zupełnie gratis.

A teraz do konkretów, czyli dlaczego ten puder jest świetny:

1. ma magiczne działanie - matuje ale nie ściąga (ju noł łot aj min)
2. daje dodatkowe krycie
3. utrwala jak nie wiem co, nic nie ruszy tapety
4. jest delikatny, nie widać go na buzi
5. można go nałożyć na mokro - jest wtedy jak podkład, kryje naczynka i wyrównuje koloryt. Choć pewnie z wielkimi rumieńcami rady sobie nie da.
6. jest cholernie wydajny - mam go około pół roku, a ubytku nie widać wcale

Czym się różni od innych pudrów?

1. Nie widać pudru na buzi! A na mojej widać każdy. Wchodzą wszędzie te drobne pyłki i robią mi maskę.
2. Te matujące ściągają mi skórę, te nie matujące są bezużyteczne.

6 komentarzy:

  1. Oddaj Honoratę, co? :)
    Ja teraz mam Blot Powder, też z MACa i niesamowicie lubię, ale szukam odmiany, więc może potem po tego gagatka sięgnę? Skoro chwalisz, coś w nim musi być ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dobry dziad jest!:) A Honorkę bierz, wystarczy ją dobrze podlewać.:)

      Usuń
  2. no i masz ci los. byłam szczęśliwa, że już mam wszystko i niczego nie chcę i nie potrzebuję, wchodzę sobie do Ciebie z przyzwyczajenia i co? i moja wishlista się wypełnia o kolejne pole. fenk ju soł macz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D endzoj de party!:) Bierz Agata, bo na naczynka on bardzo fajny!:)

      Usuń
  3. Brzmi zachęcająco :-) Duża jest różnica w cenach na bezcłówce i normalnie?

    OdpowiedzUsuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!