15 kwietnia 2014

Mądre filmy, które udają głupie gnioty

Kto się przyzna, że to z "Seksu w wielkim mieście", a nie ze "Zbrodni i kary" czerpie życiowe mądrości? Ja!

Człowiek się już trochę nastudiował i naobserwował świata,by nie wiedzieć, że "Mały książę"  jest równie naiwny co "Uwierz w ducha". Nie mam problemu, by przyznać, że zwykłam oglądać "Klan" jesiennymi popołudniami. Niestety. Niezdystansowana i niewykształcona humorowo i absurdalnie gawiedź potrafi potępić! W najlepszym razie uzna to za żart, w najgorszym - za objaw wieśniackiego pustactwa. A tymczasem...


Głoszę tezę, że powszechnie uznawane za szmatławe filmy, są naprawdę wspaniałymi "brykami" życia. Nikt wam w nich fizyki kwantowej nie wyłoży, ale takie proste zasady podpowie. Warto je znać, żeby potem wiedzieć że:

1. Buty są esencją życia wielu kobiet i trzeba to zwyczajnie zaakceptować, a nie jak ten debil boczyć się, bo żona kupiła setną parę butów! Carrie kupowała i była szczęśliwa z Bigiem (jak byli razem). Dlaczego? Bo się nie wtrącał w jej zakupy tylko mówił: "wow, świetnie wyglądasz w tych nowych szpilkach, nie mogę oderwać od ciebie oczu!!". Wiecie, ile nerwów można zaoszczędzić oraz ile przyjemności zyskać? Podziwiaj, zamiast krzyczeć, a będzie ci dane (dużo).



2. Głupie informacje, które trzymasz w jakiś dziwnych szufladkach w mózgu przydają się często i ratują dupę, gdy trzeba. Tego dowiemy się z "Legalnej blondynki". Kiedy Ell Wood wygrywa arcytrudną sprawę w sądzie, bo wie o trwałej coś, czego nie wiedzą mądre głowy z Harvardu, łzy z oczu ciekną mi strumieniami. Myślicie, że w prawdziwym życiu się to nie zdarza? Mylicie się. Naprawdę, nie mogę wam zdradzić, co zyskałam, dzięki temu, że wiem, jak zrobić zakwas :) Poza tym:



3. Kiedy ktoś mówi mi, że "Titanic" to głupi film, myślę, że mam do czynienia z emocjonalnym popaprańcem. Jak można nie czuć tych emocji między Leo a Kate? Jak można nie uronić nawet łezki, gdy Leo tonie i jednocześnie wyznaje miłość? No i jak można nie uwielbiać Leo za to bzykanie na tylnej kanapie samochodu??? Przemyśl to, emocjonalny popaprańcu!

Ten film najlepiej obejrzeć jako nastolatek, bo to taki elementarz na całe życie. A. masz lekcję PRAWDZIWEJ (a co!) MIŁOŚCI (a co!); b. masz lekcję historii; c. masz lekcję wrażliwości. Mało?  Chytry człowieku, to wszystko masz podane na tacy! W dwie godziny uczysz się życia (ok, ok, trzeba ci jeszcze kilka podpowiedzi).



4. Podpowiedź pierwszą znajdziesz w "Rodzinie Adamsów". Oto one: inne, nie znaczy niefajne. Oraz: "black is such a happy colour!".



5. Podpowiedź drugą znajdziesz w "Głupi i głupszy". Już wiesz o co chodzi?



Jestem pewna, że gdyby nie ten film, moi rówieśnicy mieliby dziś dziwnie ścięte języki. Na szczęście większość obejrzała "Głupi i głupszy".

6. Podpowiedź trzecią znajdziesz w "My little Pony". Dobro jest nudne! Tak, to prawda. Ale jest ładne, różowe i ma piękne owłosienie. I jednak, mimo wszystko, warto! (płaczę, przysięgam).



7. Jeśli brakuje ci poczucia humoru i dystansu do siebie, naucz się go z "Bridget Jones". Ok, nie oszukujemy się, to nie jest film o zgrabnej, mądrej dziewczynie z cudowną rodziną i zajebistą karierą. NIE. To film o tobie i o mnie, gdy jesteśmy: przed okresem, po winie, po zjedzeniu wielkiego schabowego i zaraz po tym jak robimy z siebie głupka. Zawsze, ciągle, wciąż:



To jeden z tych filmów, które dają nadzieję! Dont łory bejb, ten kto ci powiedział, żeś gruba i że dużo pijesz, jeszcze będzie ci mówił takie rzeczy:



9. Był taki film "Bodyguard". Oczywiście można się z niego uczyć, jak powinien wyglądać idealny mężczyzna, ale nie polecam, bo Kevin Costner jest tylko jeden i może być problem. Z tego filmu należy się nauczyć, że: Dalej! Zatrzymaj samolot, jeśli kochasz swojego ochroniarza!

Teraz na przykład czytacie bloga kobiety, która tak zrobiła. No dobra. Nie samolot, a autobus PKS i nie ochroniarza, ale Pyska. Ale inspiracja Whitney Huston jest chyba czytelna!:)




Część z tych filmów powinni zobaczyć faceci. Może i się wynudzą, ale kurde, coś tam będą wiedzieć. I skończą się naiwne pytania podczas pierwszego dnia okresu: dlaczego jesteś taka wściekła?

:)

19 komentarzy:

  1. A o Czarodziejce z Księżyca nic nie ma? :(
    U mnie jedyne, wciąż naiwne pytanie pierwszego dnia okresu to : " naprawdę wpieprzyłaś cały tygodniowy zapas słodyczy? "

    OdpowiedzUsuń
  2. Wstydliwe wyznania: nigdy nie oglądałam Czarodziejki!!:D

    No własnie, oni NIC nie rozumieją! A wiedza jest na wyciągnięcie ręki.

    PS idę po pierniczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Say what?!
      Ja jeszcze na przedostatnim roku studiów w ramach sesji oglądnęłam raz jeszcze wszystkie sezone ;) Proszę nadrobić to niedopatrzenie!

      Ja nie idę, bo w domu już nic nie ma, jestem po okresie i nie zdążyłam uzupełnić zapasów XD

      Usuń
  3. Dobra, dam sobie 5 odcinków. Jak wciągnie, pójdę dalej:D Jesteś temu winna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam oj tam, i tak pada deszcz, co byś robiła? :D

      Usuń
  4. 1- Nie ma!
    2- Słodycze są dla mężczyzn. Słodycze prowokują u kobiet negatywne myśli o sobie samej.


    Pysk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma już pierniczków? soł bed!

      Usuń
    2. Pysku, Ty zdrajco, słodycze nadają sens kobiecej egzystencji!
      Powodują negatywne myśli jedynie o świecie i jedynie jeśli ich akurat brakuje :)

      Świetny post.Zgadzam się z prawdziwą większością, nie przerabiałam tylko tych różowych kucyków. Od siebie dodaję jeszcze 'Thelma i Louise' - o tym, że przyjaźń jest najważniejsza! I tak uwielbiam Bridget, chyba sobie zrobię nocny seansik...

      Aleale

      Usuń
    3. Aleale:) Ja zrobiłam:)) Thelma i Louise się pojawi w wpisie o babskich filmach, bo to na pewno nie jest gniot:)

      Usuń
  5. Pozdrowienia dla Eska, a to że trafiłam na tego bloga :)

    Narażę się na lincz, jeśli powiem, że Titanica nigdy nie obejrzałam do końca? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Króliczku:) Nie zaglądałam na własnego blogaska, włażę, a tu... Dzizas!! Muszę zobaczyć who is Esek i wyznac jej miłość:D

      Nie narazisz się na lincz ale muszę ci zadać pracę domową! Obejrzyj Titanica!:D

      Usuń
  6. Nie wstydzę się jakoś że oglądałam chyba te wszystkie filmy. :) Nie puchnę z dumy jaka to jestem mega ambitna, po prostu jestem sobą. :)) Oglądałaś może Pamiętnik zakupoholiczki? ;) Uwielbiam go tak samo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ba!!! Uwielbiam Pamiętnik :D Bardzo pouczające filmidło :D:D:D:D Uwielbiam wszystkie filmy, w których się kupuje piekne rzeczy :D

      Usuń
  7. Dzięki Esce tu zajrzałam i zakochałam się we wpisie. Obejrzałam prawie wszystkie filmy i seriale tu przedstawione. Oprócz MLP, ale to dlatego że jakoś nie próbowałam. Za to Czarodziejkę z Księżyca i inne dziewczęce bajki, no ba. Titanic mi się naprawdę podobał. Może nie uważam, aby to był wybitny film, ale nie dość, że coś w sobie miał to ja jako emocjonalny wrażliwiec oczywiście się popłakałam. Niektórzy faceci tez powinni takie filmy oglądać. Mój i tak jest wyjątkiem i w ogóle wyjątkowym facetem. Dla mojego męża odeszłam od innego chłopaka. Ale to nie istotne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Felicia J., witaj:) Dziękuję Esce i Wam za komentarze:))) Ja też wysłam na Titanicu:) Ba, do tej pory jak słysze piosenkę Celiny Dion ronię łezkę :D

      Usuń
  8. Titanica oglądałam ze 3 razy, ale faktycznie bardziej podobał mi się jak byłam młodsza i Leo i Titanic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nika, Leo jak wino, im starszy tym bardziej do bzykania ;)

      Usuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!