30 października 2014

Milcz w komunikacji miejskiej



- Gotuję dziś pomidorową. I tak się zastanawiam, z kluseczkami czy z ryżem?
- Oj, sama nie wiem, co ci doradzić... Kluseczki czy ryż, kluseczki czy ryż...
- Kluseczki?
- Czy ryż?
- Ryż uwielbia Tomek.
- To ryż.
- Ale jego nie będzie dziś w domu...
- To kluseczki czy ryż?
- Ja byłabym za kluseczkami, bo uwielbiam kluseczki...
- To zdecydowanie kluseczki...
- Oj... Ups...
- Co takiego? Ryż?
- Przypomniało mi się, że jestem na diecie bezglutenowej... Kluseczki nie!
- To ryż.

***

- Wiesz, Tomuś uwielbia kiedy się nie golę.
- Ty się golisz???
- Nie no właśnie się nie golę! Bo Tomuś uwielbia, kiedy się nie golę.
- Ale dlaczego miałabyś się golić?
- No wiesz, zarastam... Ale Tomuś uwielbia mnie zarośniętą...
- Serio? Nie wiedziałam, że masz problem z hormonami...
- Najmniejszych! Włosy mam...
- Właśnie widzę, że chyba sobie doczepiłaś kilka pasemek...
- Nie, zwariowałaś, Tomuś nie lubi jak ingeruję w owłosienie!

***

- Nienawidzę tej kurwy!
- No ja też.
- Boże jaka ona jest brzydka i śmierdzi jej z ust.
- No i ma żółte zęby.
- A ostatnio szef działu księgowego powiedział jej tak: Anka Kowalska, jak ty chcesz być księgową w firmie Sonex, to ty się weź do roboty!
- A ty mówisz o Ance Kowalskiej z księgowości, a ja myślałam o Baśce Nowak z haerów...
- Nie no, Anka Kowalska, pracuje na trzecim piętrze, w księgowości Soneksu.
- Spoko, już wiem o kogo chodzi.



Naprawdę, czasem warto milczeć. Wsadzić nos w fejsa, przeglądać posty znajomych i milczeć. Takich historii muszę codziennie wysłuchiwać w autobusie. Pół godziny w paplaninie. Szanujmy się, pasażerowie komunikacji miejskiej.

6 komentarzy:

  1. Przecież uwielbiasz takie historie :) Ja czytam książki w komunikacji miejskiej i prawdziwe życie, umyka mi jak zaplanowany przystanek :(
    P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, że zdarzają się inspirujące historie. Ale zwykle to jakieś popłuczyny o zupie:)

      Usuń
  2. Starożytni Rzymianie mieli takie powiedzenie "nomina sunt odiosa". Przydaje się, kiedy rozmawiamy o Ance Kowalskiej z Soneksu, bo możemy nawet o tym nie wiedzieć, że obok siedzi jej szwagierka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ano właśnie :) Nawet w największym mieście, możemy mieć pecha... :)

      Usuń
  3. Ale w autobusie tak wygodnie. Cieplutko, siedzisz. A jak stoisz, to łokieć możesz oprzeć na głowie niższego pasażera przed Tobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz łapeczkę włożyć w dżinsy jakiejś fajnej laski... Albo możesz sobie grzecznie chuchać, albo smarkać. Albo porządnie odkaszlnąć! :D

      Usuń

Anonimie, nie bądź taki, podpisz się!